życie jest tak cholernie niesprawiedliwe i czasami nie do przeskoczenia.
będę silna. wiesz, że powiem Ci to z uśmiechem na twarzy, ale każdej nocy będę umierać. to nieuniknione. taka tęsknota jest nieodłączna od uczucia, które żywię do Ciebie, Kotku.
naprawdę... będę... silna.
naprawdę!
niedziela, 30 stycznia 2011
czwartek, 13 stycznia 2011
wiecie co?
w sumie to naprawdę kocham życie.
mimo tego, że ostatnio dowiedziałam się, że pewni ludzie którzy praktycznie nic o mnie nie wiedzą, oskarżają mnie o coś, co nigdy nawet nie przeszłoby mi przez głowę. najśmieszniejsze, że dowiedziałam się o tym przypadkiem, bo przecież powiedzenie mi tego prosto w oczy to byłby objaw zbytniej odwagi, prawda?
z dnia na dzień coraz bardziej neutralnie patrzę na tę sytuację i naprawdę coraz mniej mnie to obchodzi. za to obchodzi mnie, że mimo głupich ludzi spotykanych na mojej drodze, mimo jedynki z fizyki na semestr i mimo ciężkiej relacji z ojcem, moje życie jest piękne. mam świetnych przyjaciół, wspaniałą mamę. i najukochańszego, najlepszego faceta pod słońcem, który co więcej jest moim narzeczonym.
także moi drodzy państwo, jeżeli nie macie wystarczająco ciekawego życia, trujcie się dalej ubzduranymi kłamstwami na mój temat. bardzo mi z tego powodu wszystko jedno, pozostaje mi tylko współczuć podejścia i kontynuować swój szczęśliwy żywot.
dziewczyny moje, dziękuję Wam.
Kotku... no, Ty wiesz, bo Tobie mówię codziennie po sto razy.
mimo tego, że ostatnio dowiedziałam się, że pewni ludzie którzy praktycznie nic o mnie nie wiedzą, oskarżają mnie o coś, co nigdy nawet nie przeszłoby mi przez głowę. najśmieszniejsze, że dowiedziałam się o tym przypadkiem, bo przecież powiedzenie mi tego prosto w oczy to byłby objaw zbytniej odwagi, prawda?
z dnia na dzień coraz bardziej neutralnie patrzę na tę sytuację i naprawdę coraz mniej mnie to obchodzi. za to obchodzi mnie, że mimo głupich ludzi spotykanych na mojej drodze, mimo jedynki z fizyki na semestr i mimo ciężkiej relacji z ojcem, moje życie jest piękne. mam świetnych przyjaciół, wspaniałą mamę. i najukochańszego, najlepszego faceta pod słońcem, który co więcej jest moim narzeczonym.
także moi drodzy państwo, jeżeli nie macie wystarczająco ciekawego życia, trujcie się dalej ubzduranymi kłamstwami na mój temat. bardzo mi z tego powodu wszystko jedno, pozostaje mi tylko współczuć podejścia i kontynuować swój szczęśliwy żywot.
dziewczyny moje, dziękuję Wam.
Kotku... no, Ty wiesz, bo Tobie mówię codziennie po sto razy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)