czasami chciałabym uciec, tak naprawdę.
z jednej strony, na chwilę. zapomnieć o tym, co się dzieje w domu.
z drugiej strony, na o wiele dłuższy czas. z tego kraju. do Londynu, na przykład. coraz mocniej przygnębiają mnie rozdarte mordy w Polsce. robienie z pewnych poważnych rzeczy prawdziwej szopki. mam naprawdę dosyć i codziennie, jadąc autobusem do szkoły i słuchając muzyki, myślę, że chciałabym to zrobić. pytanie tylko, jak.