pamiętasz? weszłaś do mieszkania, przywitałaś się ze wszystkimi i wsadziłaś głowę pod kran. uśmiechałaś się do siebie, myślałaś, że to jedno z kolejnych wydarzeń które minie i zostawi po sobie miłe wspomnienia, rozświetlające szarą rzeczywistość.
ale nie miałaś do końca racji.
miły zawrót głowy, ulotność spalanych papierosów, gorycz piwa i On. On, którego nauczyłaś się kochać przez jedną noc.
tyle samotnych dróg musiałam przejść bez Ciebie,
tyle samotnych dróg musiałam przejść by móc
odnaleźć Ciebie tu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz